piątek, 21 lipca 2017

Kolejny UFO-k w trakcie..

Witajcie!

Bardzo dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem :* Cieszy mnie jak "robota" idzie do przodu.
Nie ukrywam, że mam jeszcze dużo zaczętych haftów, niestety nie będę miała szybko czasu żeby się za nie zabrać. Przede mną jeszcze dwie metryczki, których nawet jeszcze nie zaczęłam haftować... 

A od września mnie wśród Was już nie będzie i to pewnie na dłuuugi czas, ponieważ ten czas, który poświęcałam na haftowanie poświęcę dla mojego synka, który już nie długo przyjdzie na świat 💜



Jednak jeszcze teraz pokazuję to co udało mi się zdziałać w ostatnim czasie. Niestety i w tym przypadku haft zaczęłam wg wskazówek tj. 3ma nitkami i niestety nie podoba mi się to co widzę, ale trudno. Co zaczęłam to trzeba skończyć. 





 


Miłego wieczoru!

środa, 28 czerwca 2017

Coś nowego z czegoś... starego? :D

Wyjmując dzisiaj maszynę do szycia z szafy miała ambitne plany żeby duuużo uszyć. W sumie wyszły tylko 3 poszewki, więcej nie dałam rady. Ten upał jest koszmarny!! Nie wiele uda mi się w tym czasie zrobić :(

Ciesze się jednak, że udało mi się skończyć UFO-ka :P ale wiecie co? Dopiero przy kończeniu go zauważyłam jak koszmarnie ten haft jest wykonany!! Zaczęłam go chyba 3- 4 lata temu i aż tyle czekał w szafie. Wzór haftowany 3-ma nitkami! O zgrozo! I do tego te krzyżyki jakieś takie koślawe, nie wszystkie w tym samym kierunku... Ale zz drugiej strony cieszy mnie to, że w moich pracach jest jakiś postęp! 

Koniec gadania, pokazuję co mi to wyszło i idę się dalej ochładzać pod zimnym prysznicem, wodą z lodem i wachlarzem w ręku!






Miłego popołudnia! :*

 

wtorek, 30 maja 2017

Metryczka po całości :D

Witajcie!

Ostatnio mam jakiś zakręcony czas! Coraz więcej jest do zrobienia, a że pogoda dopisuje to i chęci są :)

Szybko udało mi się wyhaftować metryczkę dla mojego chrześniaka, który już jest na świecie :D 
Niestety nie robiłam zdjęć podczas haftowania, więc mam tylko efekt końcowy. Mam nadzieję, że wyszło całkiem nieźle i że młodym rodzicom się spodoba! 





Dodatkowo wróciłam do UFO-ków. Jakoś stwierdziłam, że jak haft leży prawie dwa lata w szafie nie skończony to już jest chyba lekka przesada :D Mam nadzieję, że starczy mi samozaparcia, by je skończyć. 


Jak widzicie już nie wiele zostało... Problem jest tylko taki, że nie mam wzoru! Więc będę musiała sama coś pokombinować z kolorami.. Ale mam nadzieję, że dam radę :D


Słonecznego tygodnia Kochane! 🔆💛💜

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Drzewko cytrynowe - początki :)

Witajcie!


Pogoda za oknem płata nam figle. Było już tak pięknie i ciepło aż tu nagle deszcz, wiatr    i śnieg!! O zgrozo! 
A taką pogodę to nawet nie ma się ochoty wystawiać nosa na zewnątrz. 


W domu też kręcę się bez celu... trochę czytam, trochę porządkuję i czasem haftuje... Bez słońca na polu nie mam  jakoś energii..


Ale koniec smęcenia! :D Pokażę Wam początek drzewka cytrynowego do kolekcji. Dziś też dostałam pocztą mulinę na jedną metryczkę dlatego od razu zabieram się za robotę po planowo za 3 tygodnie na świecie pojawi się bratanek :)




Do tego haftu też niestety muszę dokupić trochę kolorów :( Ale damy radę! 
Lecę podglądnąć jakie cuda tworzycie! 

Miłego dnia! 💛💜💙

 

środa, 12 kwietnia 2017

Mata razy dwa

Witajcie!


Na początku chciałabym Wam bardzo podziękować za wszystkie komentarze pod ostatnim postem. Dzięki temu wzięłam się od razu za drzewko cytrynowe. Niestety skończyły mi się niektóre kolory, więc muszę domówić. A zanim do mnie dotrą to minie trochę czasu.

Do świąt Wielkanocnych już nie daleko, dlatego zabrałam się za zrobienie prezentów dla najbliższych osób.

Dziś udało mi się uszyć aż dwie maty - jedną dla mnie jedną dla mojej bratowej. Ile się naprzeklinałam to tylko ja wiem! Musiałam na sam koniec rozpruć ukończoną matę, ponieważ dopiero wtedy zauważyłam, że dwa kawałki materiału nie zeszyły się! Wrrrr - masakra! 

Ale wszystko się dobrze skończyło :)






Przede mną jeszcze dwie metryczki. Niestety jedna jest rozpisana w mulinie ANCHOR. I nie wiem co robić :( czy zamieniać na DMC czy kupić jednak tą z Anchora. Poradźcie mi proszę! 


Miłego wieczoru!💛💜💙


 

poniedziałek, 27 marca 2017

Drzewko pomarańczowe - FINISH!

Dawno mnie tu nie było... Dzień za dniem ucieka a ja znowu miałam dłuższą przerwę od igły i kanwy... :(
Pogoda mnie dodatkowo dołowała. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale jak pada deszcz, to najchętniej nie wychodziłabym z łóżka, a nawet jeśli już wyjdę, to snuję się cały dzień bez celu..

Drzewko pomarańczowe skończyłam już miesiąc temu! Ale zawsze było mi nie po drodze, żeby Wam o tym powiedzieć. Mamie się bardzo spodobało i poprosiła o drzewko cytrynowe do kompletu! :D Więc jak same widzicie, nie potrzebnie sie martwiłam tym, że mnie samej ono sie nie za bardzo podoba :)

Dodatkowo bratowa wybrała misia TT na metryczkę dla swojego synka więc muszę się powoli za to zabrać. Mam już kupione materiały na matę dla niej, ale też potrzebuję "kopa" do wyjęcia maszyny z szafy... Ahh mówię, Wam tyle pracy - a tak mało motywacji :(


Ale już nie przynudzam, pokazuję ukończone drzewko, które w sumie nie wiem gdzie się znajdzie czy w ramie czy na dużej poduszce. Co byście proponowały?





Słonecznego popołudnia! 💙💜💚

piątek, 3 lutego 2017

Drzewko pomarańczowe i nowa mata

Witajcie!


Oglądam Wasze prace i nie wiem jak Wy to robicie, że sa takie piękne! Wiem,  że duża w tym zasługa Waszego doświadczenia, wyjątkowych wzorów i techniki. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się choć troszkę zbliżyć się do Was! 💜


U mnie powolutku do przodu. Niestety jakoś ostatnio nie mam weny do haftowania :( Wybrałam też nowy wzór, myślałam o czymś na Dzień Mamy, ale znowu brakuje mi mulin... Powiem Wam, że idzie zwariować z tyloma kolorami!I nie wiem co zrobię... Zobaczymy :P

A na razie pokazuję postępy w drzewku, jestem już na finiszu:







       A dla koleżanki uszyłam kolejną matę patchworkową. Mam nadzieję, że się przyda. 
Pierwsza, której uszyłam bardzo podobną matę korzysta z niej cały czas, z czego się   bardzo cieszę :)





Dziękuję za to, że jesteście!